• Wpisów: 1068
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 16:47
  • Licznik odwiedzin: 77 344 / 2987 dni
 
darkbeauty
 
Ale tym razem nie kupiłam nic na zapas :p
Po prostu skończył się już tonik, którego do tej pory używałam i trzeba było zaopatrzyć się w nowy.

Przyglądałam się półce chyba z 10 minut, szukając czegoś niedrogiego, o zadowalającym składzie.
Początkowo w łapki wpadła mi Celia nagietkowa, ale, wbrew obietnicom z etykiety nie zawierała kolagenu, więc odstawiłam... Trochę szkoda, bo zapach miała boski, ale cóż... Może kiedyś, jednak nie tym razem...

Kupiłam treściwszy kosmetyk, duuuuużo fajnych wyciągów w składzie, a cena śmiesznie mała.
To Pollena Ewa, Tonik z wyciągiem z koniczyny i jeszcze coś tam...
Bardzo lubię polskie kosmetyki, nie tylo za przystpęną cenę, ale właśnie głównie za bardzo dobre składy, pełne naturalnych ekstraktów, dużo lepsze niż napakowane chemicznymi wypełniaczami produkty z reklam telewizyjnych.

Jak wypróbuję to zdam relację :)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.