• Wpisów: 1068
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 16:47
  • Licznik odwiedzin: 75 492 / 2930 dni
 
darkbeauty
 
No to wypadałoby jakąś recenzyjkę wrzucić...

Na pierwszy ogień idzie myjadełko do twarzy, które nota-bene właśnie mi się kończy.
To delikatna, bezzapachowa pianka do twarzy Lirene, przeznaczona do cery wrażliwej, delikatnej, skłonnej do podrażnień.

lirene pianka1.jpg

Kupiłam ją właściwie z braku laku, jak to się mówi, bo nigdzie nie mogłam znaleźć jej różowej siostry. Ale wybór okazał się trafiony :)

Opakowanie - poręczne, estetyczne, z wygodnym dozownikiem pozostawiającym na dłoni porcje piany.

Działanie - baaardzo przyjemne :) Pianka miękko otula skórę twarzy, co sprawia, że jej używanie jest prawdziwą przyjemnością. Zachwyca puszystością :) Niezwykle delikatna w działaniu, bezwonna, nie powoduje wysuszenia skóry, nie podrażnia oczu. Uważam, że dość dobrze oczyszcza skórę, radzi sobie z usuwaniem kosmetyków kolorowych.
Całkiem przyzwoita wydajność. Opakowanie wystarcza mi na ok. 2,5 miesiąca [przy jednorazowym zużyciu ok. 2 porcji z dozownika].
Jak już wspomniałam - bezzapachowa - co może stanowić plus dla osób o wrażliwej cerze, reagującej na dodatki zapachowe.

Jej skład jest bardzo łagodny, zawiera tylko delikatne substancje myjące, dużo nawilżającej gliceryny, a także panthenol, alantoninę i ekstrakt z lnu. Nie zawiera agresywnych/podrażniających konserwantów [prawdę mówiąc to w podanym przez producenta składzie w ogóle ich nie widać :0]

Cena: ok 18 zł/ za 165 ml.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego